Przedszkola prywatne Kraków

Są różne przedszkola prywatne. Dlaczego właśnie do prywatnego przedszkola Ziarenko w Krakowie?
Tu dzieci są swobodne i radosne, rozwijają się w swoim rytmie, bo tu szanuje się ich indywidualność.
Nikt ich nie popędza, nie zmusza do rywalizacji, bawią się, tworzą, rozwijają siebie.
Tu nie ma dzieci niegrzecznych - są tylko takie , które nie zawsze umieją powiedzieć, czego im trzeba - SZTUKA WYCHOWANIA.

Tu dzieci czują się bezpieczne. Dlatego rośnie ich pewność siebie. Patrzą dorosłym prosto w oczy, mówią śmiałym głosem, mają poczucie wewnętrznej królewskości, bo poznały swoją wartość.
Poczucie własnej wartości dziecka jest dla nas najważniejsze - Z ZIARENKA ROSNĄ OGRODY
                              Zapraszamy do prywatnego przedszkola Ziarenko w Krakowie!

KIEDY DZIECKO WCHODZI DO PRZEDSZKOLA

Zrozumiałe jest dla nas, że powierzacie nam swój największy skarb.
Po oglądnięciu strony czy samego przedszkola, nawet po rozmowie, podczas której chętnie opowiemy Wam o naszym przedszkolu, o tym co dla nas jest ważne w wychowaniu, czym różni się nasze przedszkole od innych lub to, dlaczego wybraliśmy pedagogikę waldorfską – nawet wtedy można nie być pewnym czy to jest przedszkole, które chcę wybrać dla mojego dziecka.

Dlatego zapraszamy do pozostania z nami przez okres próbny przez dzień lub nawet tydzień, kiedy dziecko i rodzic przychodzi do przedszkola a dopiero potem można podjąć decyzję o zapisaniu dziecka do nas. Są dwie metody pozostawiania dziecka w przedszkolu:

Pierwsza: wychowawca bierze dziecko od rodzica, zamyka drzwi, i ….czeka aż przestanie płakać. 
My w przedszkolu wybieramy tę drugą, co prawda mniej skuteczną ale w znacznie większym stopniu szanującą potrzeby dziecka. Ktoś, z kim dziecko czuje się bezpiecznie pozostaje przez cały czas w pierwszym okresie w przedszkolu po to, by adaptacja nie odbywała się kosztem poczucia bezpieczeństwa.

Dopiero, kiedy dzieci i wychowawcy przestaną być obcymi ludźmi osoba dorosła, która jest z dzieckiem wycofuje się stopniowo.

INDYWIDUALNOŚĆ I POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA

Każde dziecko niesie w sobie swoją własną i niepowtarzalną osobowość. Towarzyszenie dzieciom w zabawie, nauce, małych i dużych krokach w kierunku samodzielności oraz pomoc w rozwijaniu cech społecznych, wymaga stworzenia im odpowiednich warunków.
Wzrastanie w poczuciu bezpieczeństwa i akceptacji bez względu na okoliczności, pomaga wytworzyć więź między dzieckiem a wychowawcą, dzięki której praca z dzieckiem staje się obopólną wymianą doświadczeń. 

Dziecka nie oceniamy – dziecko postrzegamy jako osobę, która uczy się funkcjonować w nowym i innym otoczeniu niż to, z którego przyszło do przedszkola.
Patrząc na jego zachowanie nie klasyfikujemy go jako grzeczne lub niegrzeczne, zdolne lub pozbawione talentów, lecz zastanawiamy się co powoduje jego zachowaniem, jak skierować energię, ciekawość i jego naturalne zdolności w odpowiednim kierunku – tam, gdzie będą spożytkowane z korzyścią oraz przyniosą samemu dziecku radość i zadowolenie z własnej pracy. 

Postrzegając dziecko jako istotę w pełni wartościową, mając na uwadze jej całościowy rozwój, chcemy zapewnić mu ciekawe i odpowiednio dopasowane do potrzeb zajęcia, a przede wszystkim sprawić, by poczuło się w przedszkolu jak w domu. Bo przedszkole rozumiemy bardziej jako drugi dom niż instytucję.

Zrozumiałe jest dla nas, że powierzacie nam swój największy skarb.
Po oglądnięciu strony czy samego przedszkola, nawet po rozmowie, podczas której chętnie opowiemy Wam o naszym przedszkolu, o tym co dla nas jest ważne w wychowaniu, czym różni się nasze przedszkole od innych lub to, dlaczego wybraliśmy pedagogikę waldorfską – nawet wtedy można nie być pewnym czy to jest przedszkole, które chcę wybrać dla mojego dziecka.

Dlatego zapraszamy do pozostania z nami przez okres próbny przez dzień lub nawet tydzień, kiedy dziecko i rodzic przychodzi do przedszkola a dopiero potem można podjąć decyzję o zapisaniu dziecka do nas. Są dwie metody pozostawiania dziecka w przedszkolu:

Pierwsza: wychowawca bierze dziecko od rodzica, zamyka drzwi, i ….czeka aż przestanie płakać. 
My w przedszkolu wybieramy tę drugą, co prawda mniej skuteczną ale w znacznie większym stopniu szanującą potrzeby dziecka. Ktoś, z kim dziecko czuje się bezpiecznie pozostaje przez cały czas w pierwszym okresie w przedszkolu po to, by adaptacja nie odbywała się kosztem poczucia bezpieczeństwa.

Dopiero, kiedy dzieci i wychowawcy przestaną być obcymi ludźmi osoba dorosła, która jest z dzieckiem wycofuje się stopniowo.

ŚWIAT BAŚNI – ŚWIAT TAJEMNICY

By zapewnić dzieciom poczucie bezpieczeństwa, gdzie w pełni będą mogły rozwijać swoje indywidualne zdolności i odnajdywać swoje miejsce w grupie jako jej część, bawić się, rozwijać twórczo, nawiązywać przyjaźnie oraz nabierać odwagi, uczyć się asertywności, współczucia i współodczuwania, trzeba stworzyć im ku temu odpowiednie warunki.
Patrząc na dziecko, na jego zachowanie i zabawy, na sposób postrzegania przedmiotów codziennego użytku oraz świata roślin i zwierząt, możemy zauważyć jak mocno dzieci w okresie przedszkolnym żyją jeszcze we własnym baśniowym świecie, tak różnym od tego naszego – dorosłego. Przedszkolaki są w nim tak głęboko zanurzone – tam gdzie, biegają krasnoludki a żaba bez problemu zamienia się w piękną królewnę, że pozbawianie ich tej przestrzeni powoduje zachwianie całego ich świata zarówno zewnętrznego, jak i wewnętrznego. 
Nie tylko w zabawie ale i dzięki baśniowej atmosferze dzieci uczą się tego, co potrzebne będzie im w późniejszych latach.

Dlatego do przedszkola przychodzi nie tylko św. Mikołaj ale i tajemniczy jeździec na prawdziwym koniu, który obdarowuje ich smakowitymi rogalikami okazując się św. Marcinem. 
Krasnale i skrzaty są stale obecne w przedszkolu ucząc dzieci drobnostek lub wzbudzając ich ciekawość i chęć do określonych czynności.

Pająk pod sufitem ma imię, a zabłąkana jesienią mysz staje się pretekstem do snucia opowieści o całej mysiej rodzinie, która buduje swój domek niedaleko przedszkola.
Aniołek przynosi dzieciom nie tylko prezenty pod choinkę, lecz stale odwiedza nasze przedszkole a niezachwiana dziecięca wiara w jego istnienie powoduje, ze każdy z maluchów dostaje od niego maleńki liścik adresowany specjalnie do niego. Dzięki takiemu wyróżnieniu i jednocześnie poczuciu, że ktoś w osobie anioła czuwa nad dzieckiem i pamięta o nim, wprowadza spokój i pewność, że nie jest ze swoimi zadaniami lub lękami same, daje przede wszystkim spokój i bezpieczeństwo oraz, co równie ważne, pozwala na przeżycie momentu wyczekiwania.

W dobie pośpiechu i nowoczesności dzieci rzadko mają okazję do zatrzymania się w miejscu, przyjrzenia się otaczającej przyrodzie lub nawet najbliższemu otoczeniu. Naturalna dziecięca ciekawość zaspakajana bywa pobieżnie i nie wnosząc ze sobą głębszych wartości.
Tak istotne dla małego człowieka chwile uciekają mu wraz z przeżyciem piękna, radości, momentami, kiedy mógłby nauczyć się najwięcej. Przede wszystkim cierpliwości, słuchania i widzenia, a nie pośpiechu, łaknienia wszystkiego co oferuje nam świat natychmiast bez względu na jakość lub wartość.
Dlatego u nas w przedszkolu dzieciom dajemy dużo czasu na delektowanie się i smakowanie świata.

Jesteśmy przekonani do tworzenia grup dzieci mieszanych wiekowo od 3-6 lat. Młodsze z podziwem podpatrują starszych w zabawie naśladują ich lub włączane są do ich zabawy a na każdego starszaka przychodzi kiedyś moment zachwytu nad trzylatkiem, fascynacja tym, że on zamiast dorosłego może maluchowi pomóc.
Tworzy się grupa, która bardziej przypomina rodzinę niż klasę szkolną. Jest to być może trudniejsze dla wychowawcy, który organizując zajęcia myśli zarówno o maluszkach jak i starszakach ale korzyści jest znacznie więcej niż trudności. Jedynie najstarsza grupa zerówkowiczów zbiera się codziennie razem na określony czas by należycie przygotować się do szkoły.

ZIARENKO - TEATR PEŁEN ŻYCIA

Bajkowa atmosfera w życiu przedszkola manifestuje się w sposób szczególny podczas codziennego opowiadania baśni. Dzieci siedzą w kole, a wychowawca opowiada bardziej lub mniej znane bajki i legendy.
Nie czytamy – ważne jest by dzieci mogły odebrać je wraz z wewnętrznym nastrojem od dorosłego. Taki bezpośredni przekaz oraz opowieść w kręgu przywodzi na myśl starych bajarzy, którzy zbierali przy ognisku ludzi, by wprowadzić ich w niezwykłą atmosferę i przekazać prawdy życiowe, postawy moralne, archetypy zachowań. Jak głębokie niosą ze sobą treści odkrywamy wciąż sami pracując jako wychowawcy w przedszkolu.

Podobnie dzieje się w przedszkolu podczas naszych opowieści. Na każdy czas przygotowane mamy niezwykłe historie.
Tak samo bowiem mocno związane są dzieci z baśnią, jak z przyrodą, która ma na nie określony wpływ. Dlatego teksty nie są przypadkowe lecz starannie przez nas przebrane.

Oprócz bajek opowiadanych pokazujemy jeszcze dzieciom teatrzyki lalkowe lub marionetkowe. Przedszkolaki najbardziej lubią te teatrzyki, w których same biorą udział. Przebierają się za określone postacie, a powtarzalność teatrzyku przez cały tydzień gwarantuje, że każdy będzie mógł zostać tą postacią z bajki, którą sobie zażyczy.
Dzieci nie muszą nawet umieć tekstu, wykonują gesty prowadzone i sugerowane podczas teatrzyku przez wychowawców. To dorośli czuwają nad całością i wypowiadają odpowiednie kwestie. 
Daje to możliwość przedstawienia opowieści bez stresu dla maluchów, nie czekając na moment, kiedy przedszkolaki nauczą się tekstu.

Tą samą bajkę lub teatrzyk opowiadamy zwykle nawet przez cały tydzień. Dzieci wchłaniają pomału cały sens i nastrój bajki, który przecież nie jawi im się w sposób świadomy.
W baśniach nie chodzi przecież o usłyszenie kolejnej dydaktycznej historyjki ale o głębokie przeżycie zwycięstwa dobra nad złem. To ziarno, którego plony zbierać będą dzieci przez całe życie. 

Również i przez rytmiczne powtarzanie bajki dzieci oduczają się pośpiechu i zwracają uwagę raczej na bajkę niż na to, co będzie za chwilę – krótko mówiąc ważniejsza staje się jakość niż ilość, sięgnięcie w głąb niż szukanie kolejnych nowości.
Przedszkolaki uspakajają się i wyciszają, w dodatku potrafią powtórzyć baśń i zaczyna się ona pojawiać podczas ich zabaw – takie jest właśnie jej zadanie.

SZTUKA ZABAWY - SZTUKA WYCHOWANIA

W zabawie dziecko uczy się najważniejszych rzeczy. Rozwija wszystkie zdolności - od manualnych po społeczne. Nie trzeba wymyślać żadnych specjalnych programów edukacyjnych, by nauczyć dziecko tego, co mu jest potrzebne.
To wszystko jest w zabawie. Trzeba tylko dać dziecku prawo, by się bawiło tak, jak chce. I niech nikt go z tej zabawy nie wytrąca typowym "nie brudź", "nie śmieć", "odłóż to na miejsce" itd.
Przecież jeżeli ktoś z nas coś robi - gotuje, pisze, naprawia rower, to nikt nam nad głową nie stoi i nie każe pilnować porządku. Na to jest czas potem, po skończonej pracy. A dla dziecka zabawa jest pracą. Tą najistotniejszą aktywnością. Ważne, by dziecko mogło wejść w zabawę całą swoja duszą. To jest mu potrzebne do dobrego rozwoju

Zabawa jest podstawową formą nauki w przedszkolu.
Jeśli nie liczyć zajęć w zerówce (w której zresztą też stale pojawiają się elementy gier i zabaw), to poprzez zabawę dzieci uczą się wszystkiego, co w późniejszych latach potrzebne im będzie do zdobywania wiedzy, odnajdywaniu się w sytuacjach życiowych, przyjmowania określonych postaw i ról społecznych i co najważniejsze manifestowania własnej niepowtarzalnej osobowości, czerpania sił płynących z własnego charakteru i temperamentu.

W trosce o rytmiczny rozwój dziecka proponujemy zajęcia, które pomagają mu poznać świat w sposób empiryczny.
Uczymy poprzez zabawę i prace – dosłowne uczestnictwo w czynnościach, które nam dorosłym wydają się oczywiste i nie wymagające wyjaśnień. Dla dzieci stanowią jednak nieprzebrane źródło umiejętności, pomagają poczuć się pewnie w świecie, uświadamiają własne możliwości, podbudowują poczucie wartości.

Jeśli bowiem trzy-czterolatek potrafi sam roztłuc sobie orzecha a potem wyciągnąć go ze skorupki, to smakuje on zupełnie inaczej niż taki podany przez kogoś dorosłego, może nawet kupiony w sklepie, obrany i zafoliowany.
Takie doświadczenie - przeżycie działania, jest dla człowieka w tym wieku znaczne bardziej cenne niż wiązanka abstrakcyjnych informacji o świecie. Dzieci dostają ziarno, które mielą młynkiem – z własnoręcznie zrobionej mąki może powstać chleb. 
Pieczemy więc raz w tygodniu chleb i bułki, dbając o to by przedszkolaki uczestniczyły w ich tworzeniu od początku do końca – ważne jest uświadomienie dzieciom skąd bierze się chleb, by odpowiedzią nie było: „ze sklepu”. Zatem „swoją” mąkę pod okiem opiekunów mieszają z innymi składnikami, zagniatają ciasto, a potem formują przeróżne wypieki, które zarówno kształtem, jak i smakiem wciąż nas zaskakują.

Również posiłki często przygotowujemy wspólnie, robiąc z dziećmi marmoladkę z jabłek lub innych owoców, kisząc czerwony barszcz, piekąc pierniki, prażąc gomazio, smarując masłem kromki, które później trafiają na stół podczas wspólnego jedzenia.
Tak ważny dla maluchów kontakt z wodą sprowadza się na przykład do mycia jabłek, pomocy w ścieraniu stołów po pracy, myciu naczyń. Takie podstawowe czynności uczą, że praca, którą wykonujemy ma początek i koniec.
Że zaczyna się przygotowaniem stanowiska do pracy i narzędzi, a po skończeniu należy posprzątać. Dzieci robią to chętnie, bo czują się obdarzone zaufaniem i zadaniem przez wychowawców – czuwamy nad obieraniem jabłek przez starsze dzieci, uczymy je trzymać obieraczki i nawet noże. Kiedy wspólnie zrobione potrawy można później zjeść – cały proces zostaje zamknięty, a dziecko cieszy się rezultatem swojej pracy.

Podobny proces przebiega w kąciku majsterkowicza, gdzie dzieci mogą zasmakować tego, co zazwyczaj robi w domu tata. Pojawia się u nas od czasu do czasu pan Paweł, który robi i naprawia zabawki, lubi z dziećmi dłubać w drewnie i wnosi ze sobą ojcowską jakość, której to niekiedy brakuje nawet w domu.
Podobnie dzieje się w kąciku przygotowanym do robótek ręcznych, gdzie dzieci między innymi robią pompony, włóczkowe ślimaki, a starsze tkają krosna. Szyjemy małe zwierzątka, filcujemy postacie do teatrzyków z owczego runa. Dzieci przyglądają się pracy wychowawcy, razem z nim tworzą, to co podpowie im wyobraźnia lub samodzielnie robią przeróżne ozdoby lub zwierzątka, które w mgnieniu oka rozbiegają się po całej sali.

Lepimy z gliny i pszczelego wosku, gdyż te materiały mają szczególny wpływ na rozwój dzieci i w intensywny sposób oddziaływają na ich zmysły. Zawsze do pracy i zabawy dobieramy naturalne materiały, bo te naszym zdaniem, posiadają niezastąpione bogactwo faktur i struktur, mają swój ciężar, ciepło naturalną barwę, zapach, które dziecko powinno poznawać, obserwować, dotykać, wąchać, a nawet smakować.
Można powiedzieć, że przeciwieństwie do plastyku mają swoją osobowość.

W ciągu dnia przedszkolnego jest wystarczający czas dla dzieci na wolną zabawę, podczas której staramy się nie ingerować w samodzielną inwencję i pomysłowość dzieci.
Naszym zadaniem jako wychowawcy, jest czuwanie nad zabawą dzieci w taki sposób, by zostawić im jak największe pole do działania i stworzenie takiego otoczenia, w którym czując się bezpiecznie będą się mogły swobodnie rozwijać. Pomagamy tylko tam, gdzie to niezbędne, nie zakłócamy własnymi pomysłami bądź ulepszeniami zabawy zbudowanej przez przedszkolaków. Jednocześnie zwracamy uwagę na jej bezpieczny przebieg i interweniujemy, gdy rodzą się konflikty w grupie a dzieci same nie mogą sobie z nimi poradzić.
Tym, zwłaszcza najmłodszym, którzy nie mają jeszcze pomysłu na własną zabawę proponujemy robótki ręczne lub inne zajęcie jak rysowanie, wycinanie, pomoc w kulinarnych przedsięwzięciach lub bawimy się z nimi. Ostatnie wytyczne dotyczące najnowszego projektu podstawy programowej zalecają wydłużenie swobodnej zabawy dzieci w sali i na podwórku i ograniczenie tzw. zorganizowanych zajęć dydaktycznych szczególnie dla młodszych przedszkolaków.

Przychodzi też czas na zabawę zorganizowaną przez wychowawców. Są to zabawy kołowe, korowody, gdzie rytmiczny, rymowany tekst przeplata się z piosenką.
Podczas takiej zabawy dzieci mają możliwość nauki zachowań społecznych, kiedy gra prowadzona jest w kole bawimy się z wszystkimi dziećmi, będąc jednocześnie wybieranym do środka koła, by coś pokazać lub spełnić reguły zabawy jako jeden z grupy.
Wszystkie zabawy prowadzone są rytmicznie tak, by po żywej, ruchliwej i niejednokrotnie głośnej części, następowała spokojna, wolniejsza i wyciszająca.

Zabawa na podwórku, w piasku, a nawet w błocie jest czymś bardzo ważnym dla dzieci. Nieprzypadkowo one to tak bardzo lubią.
Codzienne wychodzenie na podwórko niemal bez względu na pogodę jest czymś niezwykle cennym dla dziecka. Pomagają w tym gumowe ubranka ochronne, które zabezpieczają skutecznie przez zimnem i wilgocią z nieba czy ziemi nie krępując jednocześnie ruchów. Poza tym wolimy wychowywać dzieci szczęśliwe niż czyste.

Dlatego zawsze odradzamy rodzicom zakładanie dzieciom do przedszkola nowych wyjściowych ubrań.

Wierzymy w wyobraźnię dzieci, przed która chylimy czoła ilekroć obserwujemy swobodna zabawę na dywanie lub przy stolikach... trzeba dać im jednak szansę. Kiedy dziewczynki bawią się w dom i czeszą swoje córeczki często wystarczą do tego szyszki lub drewniane patyczki przybierające w ich wyobraźni postać szczotki do włosów lub grzebienia.
To, że nam dorosłym trudno jest dostrzec w szyszce grzebień, a w kamieniu telefon komórkowy, nie oznacza, że dzieci ze swą spontaniczną fantazją mają tym problem. Z wyobraźnią w tym przypadku jest jak z mięśniem – nie używany wiotczeje.

Drewniane samochody jeżdżą po szosie ułożonej z kamyczków i pieńków, a zastawa kuchenna dla lalek zrobiona przez dzieci z muszelek jest najcenniejszą ze wszystkich innych. Ufamy w wyobraźnię dzieci i jeszcze nigdy się nie zawiedliśmy. 
Pomagamy ją rozwijać poprzez odpowiedni dobór przedmiotów do zabawy, które karmią wyobraźnię dziecka a nie uczą schematycznego myślenia. W sali nigdy nie brakuje szyszek, kasztanów, kamyczków, orzechów, pieńków i drewienek, muszelek, płachetek z kolorowych materiałów różnych rozmiarów, z których powstają domy i pałace, norki i korytarze, posłania, hamaki, dachy, jeziora, lasy i co tylko dusza i wyobraźnia dziecka zapragnie...

Zabawki, które imitują prawdziwe przedmioty staramy się ograniczyć do minimum – trudno wbić gwóźdź plastykowym lub dmuchanym młotkiem, bawić się z energią trzylatka plastykowym samochodem tak, by nie odpadło kółko lub naczepa, zjeść gumowe jabłko lub pokroić zabawkowym nożem kromkę chleba...
Dzieci przebywając jeszcze mocno w baśniowym świecie chcą poznawać prawdziwe przedmioty świata, w który wkraczają a nie ich nieudolne imitacje. Proponując dzieciom zabawki z naturalnych materiałów unikamy sytuacji, w której używając nierzeczywistych przedmiotów uczy się dzieci, że otacza ich nierzeczywisty świat, a w nim istnieją nierzeczywiste wartości. 
Zdarza się niektórym dorosłym złościć się na dziecko, gdy zepsuje zabawkę dając mu taką, która nie ma prawa się nie zepsuć, co gorsza, której nie da się naprawić. Nauka, płynąca z takich doświadczeń: „coś co stanowiło dla mnie jakąś wartość, tak na prawdę nie ma wartości – nadaje się jedynie do wyrzucenia, a stało się tak przeze mnie.” Drewniany samochód jest trwalszy, a do tego można go naprawić – skleić, zbić gwoździkami – taka czynność jedynie podnosi jego wartość, oraz osoby, która potrafi to zrobić.

Oczywiście lalki zrobione własnoręcznie przez wychowawców jeżdżą w wózeczkach, a uszyte z materiałów lub zrobione na drutach czy z wełny (filcowane) zwierzątka i ludziki, małe krasnale i drewniane postacie mieszkańców lasów i zagród, są stałymi konkretnymi zabawkami. 
Poruszają się one jednak dzięki dziecięcej wyobraźni w wymyślonej przestrzeni zbudowanej z przeróżnych materiałów, które mogą być tak na prawdę wszystkim.

W sali znajdzie się pewnie antresola, też mała norka, na której i w której dzieci mogą się bawić lub ukryć przed oczami innych, chcąc w ten sposób chwilę pobyć samemu. Podobne zadanie mają baldachimki w kątach sali.
Otoczenie wygląda z nimi przytulniej i dzieci czują się pod nimi jak w bajkowym schronieniu. Gównie tam budowane są domki i tam lokalizuje się kilkuosobowa zabawa dzieci. 

Również stoły i krzesełka, które służą nam przy jedzeniu bądź malowaniu, czy innych manualnych czynnościach, podczas swobodnej zabawy mogą stać się częścią czyjejś budowli, pojazdu bądź zostać zabrane do zbudowanego domku dla wieloosobowej rodziny.
Dopiero po skończonej zabawie wracają na swoje miejsce. Uczy to dzieci improwizacji, pobudza wyobraźnie – stół nie jest jedynie stołem, jego funkcjonalność nie kończy się na spożywaniu przy nim posiłku. 
Po co opowiadać o tym dzieciom, skoro mogą tego same doświadczyć.

Bardzo istotną dla nas jest współpraca z rodzicami.
Organizujemy spotkania dla rodziców, na których poza organizacją pracy przedszkola staramy się podejmować tematy wychowania dziecka. Dzielimy się z rodzicami tym co dla nas ważne, rozmawiamy o tym jak rozwiązywać codzienne problemy wychowawcze dzieląc się przede wszystkim naszymi doświadczeniami jako rodzice. Na te spotkania rodzice chętnie i liczne przychodzą.

Przeprowadzamy indywidualne rozmowy z rodzicami na temat dzieci, ich sukcesów i problemów, etapów rozwojowych i relacji w grupie. Prowadzimy w małą bibliotekę pedagogiczną dla rodziców, w której ilość woluminów wciąż rośnie, bo i zapotrzebowanie jest duże. Od czasu do czasu organizujemy warsztaty dla rodziców.
Ten na zdjęciu jest z NVC czyli „Porozumiewanie się bez przemocy”.

Poza tym działa w naszym przedszkolu poczta mailowa, dzięki której rodzice doskonale się orientują co robimy w przedszkolu i co zamierzamy.
Zależy nam na włączaniu się rodziców w życie przedszkola, bo wiemy jak to jest owocne dla wszystkich – dzieci , rodziców i nas wychowawców.

Niekiedy pytani jesteśmy o różne przedszkola lub metody pedagogiczne ale zawsze odpowiadamy, że o jakości przedszkola decydują ci, którzy pracują z dziećmi, których dzieci naśladują. 
Dlatego bardzo zależy nam na tym, by dzieci otaczali ludzie szczęśliwi i świadomi, pełni satysfakcji i pasji, potrafiący się cieszyć nawet z małych rzeczy i wciąż rozwijający się – bo takie dzieci chcemy wychowywać. 

Pierwszą, najważniejszą cechą każdego nauczyciela i opiekuna, powinien być szacunek do drugiego człowieka, jeżeli ma to w sobie wychowawca – osoba, którą dzieci naśladują, przejmują one naturalnie od niej tę postawę – staje się ona dla nich normą.
Nie ma lepszej drogi nauczania dzieci niż przykład płynący od dorosłych. Dlatego tak ważne jest by stworzyć Przedszkolakom ciepłą i przyjazną atmosferę, w której będą mogły rozwijać swoje umiejętności i talenty.

Wychowawca nie siedzi bezczynnie. Oprócz czuwania nad zabawą i przyjazną atmosferą w sali wykonuje różnorakie prace tak artystyczne, jak i domowe - związane z codziennym życiem i rytmem przedszkola. 
Nasi wychowawcy przy dzieciach szydełkują, szyją lub cerują ubranka dla lalek.
Robią postacie do teatrzyków z owczego runa lub innych materiałów, farbują płachetki do zabawy, rzeźbią z drewna zabawki lub przedmioty użytkowe, grają na instrumentach. 
Prasują obrusy, które potem znajdą się na stołach podczas posiłków, piorą z dziećmi dziecięce fartuszki potrzebne przy zajęciach kulinarnych. 

Te codzienne zajęcia pozwalają dzieciom na obserwację dorosłego, który wykonuje odpowiednie zadania, potrafi zorganizować sobie pracę, którą spełnia z przyjemnością i zaangażowaniem.
Przedszkolaki bardzo szybko przyłączają się do tych prac i pomagają tak jak potrafią. Niezwykle cenna jest nauka poprzez przykład – jest to jedyna droga, która trafia bezpośrednio do dziecka, nie wymagając zbędnych wyjaśnień.

WYCHOWANIE W WOLNOŚCI – UMIEJĘTNOŚĆ STAWIANIA GRANIC

Dzieci, którym pozostawia się swobodę w dokonywaniu własnych wyborów mają wysokie poczucie własnej wartości i wiedzą o zaufaniu, jakim obdarza je dorosły. Uczy się również poszanowania zdania innych. 
Jednak by tak mogło się stać nie można pozwolić dzieciom na postępowanie samowolne, nie określone żadnymi granicami, które wynikają z panujących w przedszkolu zasad. 

Nie można również obarczyć dzieci w pierwszym siedmioleciu życia odpowiedzialnością, jaką dźwigamy my – dorośli. Ważnym elementem, a właściwie narzędziem w ręku pedagoga jest umiejętność stawiania dziecku granic. 
W przedszkolu określamy jasne zasady, niczym ogrodzenie podwórka, których zarówno dorośli, jak i dzieci nie przekraczamy. Oczywistym jest, że dzieci próbują te reguły nagiąć i próbują jak bardzo są one mocne oraz czy potrafimy je pilnować. Jeżeli tak, to czują się bezpiecznie w tej przestrzeni, w której dziecko wie jak powinno się poruszać i jednocześnie uczy, że w życiu są pewne zasady, których przestrzeganie jest potrzebne.

Tradycją przedszkola jest, że najstarsze dzieci pomagają się ubierać najmłodszym przed wyjściem na podwórko. Oczywiście wychowawca czuwa tego typu pomocą ale takie działanie pogłębia relacje społeczne, wyczula na wzajemne potrzeby. Niejednokrotnie wtedy starsi z zadowoleniem odkrywają jak dużo są w stanie pomóc.
Tego typu działanie jest najlepszą i najbardziej naturalną drogą dziecka do dojrzałości szkolnej. Umiejętność wiązania butów wymaga sprawności manualnej, którą dziecko nabywa nie zdając sobie zwykle z tego sprawy, bo nabyło ową sprawność w czasie kiedy było pochłonięte zabawą.

DZIAŁANIA ARTYSTYCZNE PLASTYKA, MUZYKA

W naszym przedszkolu są szczególnie cenione. Nie są one sztuką dla sztuki ale podporządkowanie są rozwojowi dziecka i jemu mają służyć.
Dlatego muzyka naturalnie jest wpleciona w rytm zajęć każdego dnia. 

Wciąż słychać naturalny śpiew towarzyszący działaniu początkowo dorosłych a za chwilę też i dzieci, bo one szybko ów stan rozśpiewania naśladują. Muzyka staje się niejako tłem do rzeczywistości. 
Mamy proste instrumenty, na których dzieci podgrywają sobie. 

Warto wspomnieć, że często sięgamy do muzyki ludowej, a przede wszystkim do skali pentatonicznej wykorzystywanej często w muzykoterapii. Przez swoją prostotę umożliwia ona zarówno dzieciom (jak i dorosłym) granie na prostych instrumentach bez żadnego przygotowania. 
Jest to pierwszy krok do muzykowania. 
Tym sposobem utwierdzamy dzieci w ich pierwotnym – naturalnym przekonaniu, że muzykowanie jest nie tylko dla artystów profesjonalistów ale każdemu jest dostępne i każdemu może dostarczyć wiele radości.